Recenzje
Na dwa baty - Pożyczony narzeczony
( 0 Votes )

Dzięki filmowi Luke'a Greenfielda już wiem, o co chciałbym poprosić spełniającą życzenia złotą rybkę. Otóż marzy mi się zamieszkać w świecie z "Pożyczonego narzeczonego". Tylko tutaj w pracy spędza się prawdopodobnie jeden dzień w tygodniu, a jedyne, co się wówczas robi, to wysyła miłosne smsy i odbiera bukiety czerwonych róż. Wolny czas upływa z kolei na ciągłych wyjazdach do nadmorskich miejscowości, seksie i przesączaniu przez gardło wysokoprocentowych trunków.

 


Strona 2 z 2
Zamknij x
W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, dzięki czemu dostosowuje się ona do Twoich indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.