Hearts of Iron 2 (PC) PDF Drukuj Email
Gry

Gra toczy się w realiach II wojny światowej, co więcej możemy wcielić się w przywódcę dowolnego z państw tamtego okresu?
 
Co nowego w drugiej części? Grafika pozostaje bez zmian - do tej pory była bardzo dobra.
interfejs jednak porawionio i usprawniono. uproszczenie i ułatwienie dostępu do maksymalnie dużej ilości opcji już z poziomu mapy głównej, bez potrzeby przebijania się przez kilka kolejnych menu, żeby na przykład rozpocząć rozmowy dyplomatyczne.
Właśnie, dyplomacja, a także mocno z nią związany handel to aspekty, które w drugiej części
Hearts of Iron także zostały przekonstruowane. W „jedynce” zastosowane rozwiązania były niestety dość kiepskie i wielu osobom się nie podobały, dlatego teraz wyglądać to ma całkiem inaczej. Handel międzynarodowy na przykład nie będzie już domeną jednego wielkiego rynku światowego, ale konkretnych umów międzypaństwowych, regulujących warunki wymiany barterowej – czyli towar za towar. Propozycje takich umów wypływać będą często od samego
 komputera, zawiadującego całą resztą państw świata.

Nie tylko tym się będzie zajmowała w grze Sztuczna Inteligencja, bo Szwedzi tym razem
uczynili z niej naszego pieska pokojowego (lub wojennego, zależy od obroży). Naszym pomocnikom będziemy mogli zlecać zadania, z którymi nie mamy ochoty się szarpać samodzielnie, na przykład zarządzanie konwojami – i podobnie, według beta-testerów, z owych poruczonych rozkazem naszym misji SI wywiązuje się... lepiej niż my sami.


Najważniejsze i największe przeróbki to:
1. Systemem opracowywania nowych technologii - odejście od tego co prezentowała poprzednia gra,  na rzecz bardziej zindywidualizowanego i realistycznego sposobu prowadzenia badań przez konkretne zespoły naukowców. Każde z państw, zależnie od wielkości, posiadać będzie kilka takich historycznych grup – w USA team Boeinga, u Rosjan biuro Iljuszyna a u Niemców zespół  Messerschmitta na przykład, jeżeli chodzi o kwestie badań lotniczych.


2. System zawiadującym walką - Nie u każdego spodziewajcie  się natomiast specjalistów od czołgów, takich jak ludzie z niemieckich zakładów Kruppa,  czy też grupy fizyków pod wodzą Oppenheimera, którzy w Los Alamos zbudowali bombę atomową –  możliwości poszczególnych państw są tutaj historycznie uzasadnione, więc nie ma co liczyć  na meksykańskie samoloty odrzutowe. Walka odbywać się ma teraz w ruchu. Ciąg potyczek, mniejszych i większych walk – nowy sposób symuluje proces natarcia i obrony. Jeżeli nasza armia dotrze na miejsce, do wrogiej prowincji, to jest już po wszystkim – wygraliśmy bitwę. Nowe rozwiązanie wspomagane jest kilkoma innymi – choćby możliwością uzyskania wsparcia od korpusów sąsiadujących, które choć same teoretycznie udziału w starciu  nie wezmą, to pomogą prowadząc zakrojone na mniejszą skalę działania odciążające główny
kierunek natarcia (czy też linię obrony), dadzą wsparcie logistyczne i tym podobne. Zmienia się także sposób wykorzystania lotnictwa i floty. Nadal są to samodzielne jednostki, ale działać będą całkiem inaczej niż dawniej. Przygotowano dla nich specjalny system misji, które raz przydzielone będą wykonywane do odwołania. 

 

 

 

Poprawiony: czwartek, 26 stycznia 2012 19:51
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Zamknij x
W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, dzięki czemu dostosowuje się ona do Twoich indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.