Narysowane dzieciństwo - Dziennik cwaniaczka 2
( 0 Votes )

Mam do tego cwaniaczka słabość. Zarówno obrazkowe książeczki Jeffa Kinneya, jak i ich pierwsza, filmowa adaptacja autorstwa Thora Freudenthala (+3 do charyzmy za samo imię?) kipią sztubacką energią i czuć w nich autentyczną, narracyjną frajdę. Zbudowana na kliszach z powieści młodzieżowej i konwencjach przygodowych przebranych we współczesny kostium mitologia wydaje się atrakcyjna dla dzieciaków – dla tych tymczasowych i dla tych wiecznych, dla tych, którym starsi spuszczali w królestwie oświaty bęcki, i dla tych, którzy zawsze znaleźli sposób, by bęcków uniknąć. Tym większa szkoda, że sequel "Dziennika cwaniaczka" to film nakręcony na pół gwizdka, fabularnie odpuszczony i obliczony wyłącznie na przychód z franczyzy.

Małoletni Greg Heffley (dobry, dziecięco "neurotyczny" Zachary Gordon) jest już w siódmej klasie. Cwaniaczek z niego żaden, to wciąż – w zgodzie z dosłownym tłumaczeniem słówka "wimpy" z oryginalnego tytułu – urocza oferma i mięczak. Tym razem inicjuje naprzemienne sojusze i konflikty ze swoim znienawidzonym bratem, chodzącym żywiołem sadyzmu Rodrickiem. Przeciwnikiem w ich wspólnej grze są głównie wyliniali rodzice, wpadający na kolejne pomysły zbliżenia do siebie zwaśnionych braci.

Oparta na motywie braterskich starć oraz pierwszych motylków w brzuchu, a także powtarzająca schemat szkolnej odysei opowieść toczy się wartko i jak w przypadku poprzedniej części, nie jest pozbawiona uroku. Całkiem przyzwoitą, podszytą ironią historię inicjacyjną zepchnięto jednak w slapstickowe koleiny. Poziom humoru wyraźnie się obniżył i trudno zrzucić winę na reżysera Davida Bowersa ("Astro Boy"), gdyż skład scenopisarski został niezmieniony, a materiał literacko-graficzny Kinneya jest równie dobry co pierwowzór. Twórcy zrezygnowali z paru złotych zasad rządzących sequelami i wyszli na tym kiepsko. Mniej tu zabawy młodzieżowymi konwencjami, mniej gagów "stylistycznie" umocowanych w przyjętej konwencji, mniej kina, a więcej fabularyzowanej kreskówki.  Mam do tego cwaniaczka słabość, ale chyba nie aż tak wielką.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Zamknij x
W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, dzięki czemu dostosowuje się ona do Twoich indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.